Kościelny na nowy tydzień. Odcinek 1

26 06 2014

Do pielgrzymki pozostało jeszcze tylko 51 dni. Jeszcze nie wiem czy pójdę. Ale raczej pójdę. Chyba że nie pójdę, bo mi wolnego nie da. Ale gadałem już z Krzyśkiem i mówi, że się zgodzi. Paweł cosik kręcił głową, ale myślę, że nie będzie robił problemów, bo tyż wie, jaka jest sytuacja. Na dzień dzisiejszy idę.

Ostatnio byliśmy w Lednicy. Kurde, daleko się jedzie. Dwa dni my nie spali, jedną noc ino w hotelu. Ja to żem już ledwo na oczy patrzył. Dobrze, że się Krzysiek zgodził, bo tak to bym w ogóle nie pojechał. W sumie to i tak były dwa śluby to opłacało mu się. Ino żeby znowu u mnie jakiej imprezy nie zrobił.

Jeszcze nie wiem, ale raczej nie pójdę w piątce. W sumie to teraz chodzę w 22. Raz ino byłem w 19, a teraz w 22 cały czas chodzę już. W piątce byłem cztery razy, ale już nie chodzę. Później w 19 i w 22 teraz już do końca cały czas. I w tym roku prawdopodobnie 22.

Tego roku jeszcze nie wiem z kim pójdę. Paweł Waligóra mówi, że jak dostanie wolne to pójdzie. To tak samo jak ja. Ale ja raczej pójdę. W tamtym roku jak się wstawało rano to było bardzo zimno. Ale w sumie dwa lata temu tyż. A rok temu trochę cieplej. Raz byłem na kwaterach, a tak to w namiocie cały czas. Osiem nocy spałem w namiocie. A nie, bo raz na kwaterach byłem. To siedem. Paweł też w namiocie spał i raz na kwaterach. Bo razem zawsze spaliśmy.

Dużo było płatków do zbierania po Bożym Ciele. Ale Tomek został to mi pomógł. Wzielimy miotły i zmietli to wszystko za bramę. Jeszcze Baran przyszedł i pomógł. I tyż mówił, że by mi namiotu pożyczył, jakbym potrzebował, ale w sumie mówię mu, że mam swój, ino komory nie mam. Ale to żadne spanie bez komory. To w sumie dobrze, że my raz na te kwatery poszli. Nas taka jedna babka wzięła. Zupy zrobiła na wieczór, ale piątek był, to my żurek bez kiełbasy zjedli. Ino z somym jojkiem.

Tamtego roku my w polu z Pawłem cztery piwa zostawili. Może jak będziemy tego roku szli to będą dalej. W sumie to ja bym i tak nie wypił, bo namiot pakowałem, a jak mi o tym powiedział to już godzinki śpiewali, to se myślę: nie będę się wracał. No i zostały, bo się Pawłowi nie chciało nieść. Ale w sumie to ja i tak nie pije na pielgrzymce. Ale że oni przywieźli to bym się napił, bo szkoda było, żeby tak zostały. Ale w sumie i tak zostały.

Tak więc na dzień dzisiejszy idę. A Kusiego nie było wczoraj.





Wakacje za pasem. Zadbaj o…

26 06 2014

namiotPiątek 28 czerwca to ostatni dzień roku szkolnego. Dla dzieci i młodzieży rozpoczyna się czas wakacyjnego wypoczynku. To najlepszy czas, aby rozliczyć nasze dzieci z całego roku nauki. Spójrzmy, jakie oceny dziecko otrzymało na świadectwie. Szczególną uwagę zwróćmy na ocenę z religii
i zachowania.
Jeżeli nie jest satysfakcjonująca, wyciągnijmy odpowiednie konsekwencje.

Pamiętajmy jednak, że wakacje nie mogą być czasem wypoczynku od Boga.

Wiele naszych dzieci wyjedzie w tym roku na różnego rodzaju zielone szkoły, obozy i kolonie. Znajdą się wtedy poza kontrolą rodzicielską. Mając to na uwadze, zadbajmy o życie religijne naszych pociech. Wiemy, że nie wszyscy kolonijni opiekunowie – szczególnie dziś, kiedy polski rząd robi wszystko, by zachwiać porządkiem w naszym kraju – umożliwiają dzieciom udział w niedzielnej mszy świętej.

Tymczasem mają taki obowiązek! Dlatego, aby zadbać o jego realizację, wysyłając dziecko na kolonie, oprócz stroju kąpielowego i wakacyjnego numeru „Małego Gościa Niedzielnego” zapakujmy mu do plecaka deklarację zobowiązującą opiekunów do wysyłania dzieci w niedzielę do kościoła. Druk tego oświadczenia można pobrać w zakrystii u kościelnego.

Co powinno się znaleźć w takim oświadczeniu?

Od strony pozytywnej: imię i nazwisko, miejscowość, do której jedzie dziecko, imię i nazwisko rodziców, adres parafii, numer kontaktowy do parafii, podpis rodzica.

Od strony negatywnej – czego być tam nie powinno: wieku dziecka. Podpis dziecka nie jest wymagany.

 





Witamy ponownie! Wracamy z Siedleckimi Nowinami

26 06 2014

Drodzy parafianie,

 

My, redaktorzy, po dwuletniej przerwie, reaktywujemy znaną i lubianą stronę Siedleckie Nowiny.

Wiemy, że Wam nas brakowało; wielu z Was prosiło nas o powrót do aktualizowania strony. Nie pozostajemy głusi na te głosy.

Zanim jednak wrócimy do redagowania strony, należy się Wam, naszym czytelnikom, kilka słów wyjaśnienia. Przerwa w funkcjonowaniu naszej platformy trwała nieco dłużej, niż zakładaliśmy. Było to spowodowane awarią serwerów, które zostały zawirusowane. Ponadto część naszych redaktorów, z powodu trudnej sytuacji finansowej portalu, zdecydowała się opuścić Polskę w poszukiwaniu lepszego zarobku.

Teraz jednak wracamy. Z nowymi serwerami i nowym zapałem do redagowania strony. Liczymy, że i Wy będziecie jeszcze liczniej odwiedzać naszą wspólną siedlecką witrynę. Wszelkie uwagi z Waszej strony będą pomocne w rozwijaniu naszego portalu.

 

Parafrazując słowa św. Maksymiliana Marii Kolbego: Zalejmy Internet polskimi blogami katolickimi!

 

Redakcja