Za nami Narodowe Święto Niepodległości. 11 listopada obchodziliśmy 101. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. W czasie ostatniego wieku nie brakowało jednak sytuacji, gdy trzeba było walczyć o wolność ojczyzny. W tych zmaganiach brali udział również żołnierze, których małą ojczyzną była parafia Siedlce, gmina Korzenna.

Parafia w Siedlcach – bohaterowie walk za ojczyznę

Sylwetki najbardziej zasłużonych postaci wywodzących się z naszych okolic przybliża wydana w 2010 roku w Siedlcach książka “Niezłomni. Zapomniani bohaterowie Siedlec”. Jej autorem jest ksiądz Jan Bajor, obecny proboszcz parafii w Siedlcach, który w swojej publikacji opisuje między innymi mieszkańców tych terenów zamordowanych w sowieckiej niewoli.

Taki los spotkał braci Jana i Gustawa Szewczyków. Obaj urodzili się w Miłkowej, parafia w Siedlcach – pierwszy w 1897 roku, jako najstarszy z sześciorga rodzeństwa, drugi dziewięć lat później. Jan ukończył seminarium nauczycielskie w Starym Sączu, a niedługo później, w lutym 1916 roku, został wcielony do austro-węgierskiej armii. Potem walczył również w polskim wojsku, między innymi w wojnie polsko-bolszewickiej. W lipcu 1920 roku został wzięty do rosyjskiej niewoli, z której jednak udało mu się uciec. Po wojnie pozostał w wojsku, służąc w Kutnie, Gródku Jagiellońskim oraz 4. Pułku Strzelców Podhalańskich. W 1930 roku został mianowany kapitanem.

Gustaw Szewczyk ukończył natomiast gimnazjum w Dąbrowie Górniczej, a potem Szkołę Pochorążych Kawalerii w Grudziądzu. Służył między innymi w Krakowie, gdzie został awansowany na porucznika.

Żołnierze zamordowani przez Sowietów

Obaj bracia Szewczykowie wzięli udział w kampanii wrześniowej. Jan objął dowództwo 7. Kompanii Obrony Narodowej „Karwina”. Już 3 września został ciężko ranny i przewieziony do szpitala we Lwowie. Po kapitulacji miasta trafił do sowieckiej niewoli – wrogowie osadzili go w obozie w Kozielsku. Jak podaje ks. Bajor, kapitan Szewczyk 2 kwietnia 1940 roku zginął z rąk funkcjonariuszy NKWD. Zidentyfikowano go w Katyniu. Podobny los spotkał Gustawa Szewczyka, który 21 września został ranny w Małoniżu, a kilka dni później dostał się do sowieckiej niewoli. Był więźniem obozu w Starobielsku, skąd wywieziono go w kwietniu 1940 roku i zamordowano w Charkowie.

kościół Siedlce

Tragiczną śmiercią zginął również Franciszek Matusik, którego miejscem urodzenia także była parafia Siedlce, gmina Korzenna. Przyszedł na świat w 1898 roku w Siedlcach, w czasie pierwszej wojny światowej służył w austriackiej piechocie. Uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej, w 1923 roku rozpoczął pracę w polskiej policji na Wołyniu. Po wkroczeniu armii sowieckiej do Polski 17 września 1939 roku został zatrzymany przez NKWD i wywieziony do obozu w Ostaszkowie. Sowieci zamordowali go w Twerze. Matusik spoczął w Miednoje.

Listopad – kościół Siedlce pamięta o zmarłych

Sylwetki wspomnianych wyżej osób zostały przypomniane przez księdza proboszcza w czasie uroczystego Różańca Świętego, odprawianego 1 listopada na cmentarzu parafialnym. W listopadzie szczególnie pamiętamy bowiem o tych, którzy odeszli. W parafii codziennie odmawiany jest różaniec za ich dusze. By w nim uczestniczyć, wystarczy odwiedzić kościół w Siedlcach pół godziny przed popołudniową mszą świętą. 11 listopada w kościele pod wezwaniem świętej Tekli odprawiono z kolei uroczystą mszę świętą za ojczyznę.